Niepełnosprawność na ekranie - Ptaszka (1994)

Typowy polski dom w czasie poranka dnia roboczego. Dzieci kłócą się o kolejność korzystania z łazienki, dziewczynka woli miód zamiast dżemu i boi się ćwiczeń fizycznych, chłopiec szybko je śniadanie chcąc jeszcze zrobić ściągę na sprawdzian, ojciec w pośpiechu zbiera się do pracy. Przygotowanie posiłku, picie kawy, pakowanie śniadania do pracy dla ojca, wymiana planów, uwag tyczących codziennych spraw, kompletowanie listy koniecznych zakupów… Nic nie wzbudza naszych podejrzeń, podobne sceny oglądamy na co dzień we własnych domach – każdy z nas ma listę zadań, z którymi musi się zmierzyć.

 

Pierwszy jednak sygnał, że dom ten ma w sobie coś niezwykłego przychodzi wkrótce. Domownicy wychodzą, gwar ustaje - jest tylko babcia, która przechodzi do pokoju najmłodszej członkini rodziny. Sadza ją sobie na kolana i pomaga się ubrać. Dziewczynka jest niepełnosprawna. Nie mówi, nie porusza się sama, wymaga obecności i uwagi.

 

,,Ptaszka’’, film produkcji polskiej z 1994 roku, dotyka niepełnosprawności najmłodszych przedstawiając historię małej dziewczynki wychowującej się z rodzeństwem w niepełnej rodzinie (matka zmarła przy ostatnim porodzie). Tytuł oznacza spieszczenie ,,ptaka’’ – tak babcia nazywała wnuczkę. Troskliwa kobieta otacza opieką wnusię, starając się, by niczego jej nie brakowało.  Jak długo dziewczynka jest z babcią wykazuje tendencję do rozwoju, gdy jednak wskutek nagłej choroby babcia umiera powstaje pytanie: kto zostanie z niesamodzielnym dzieckiem? Siostra (Joanna Sokołowska) i brat Ptaszki (Adam Siemion) w wieku szkolnym, choć są jeszcze dziećmi, rozumieją, że najważniejsze jest troszczenie się o siostrę. Również otoczenie rodziny zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji, w jakiej ona się znalazła. Sąsiadka (gra ją Katarzyna Łaniewska), znajoma zmarłej babci, proponuje, że przez jakiś czas będzie opiekowała się dzieckiem. I ta opieka nie trwa wiecznie. Ojciec rodziny (w tej roli Andrzej Grabarczyk) stara się zdobyć środki na jej utrzymanie, nie ma jednak kwalifikacji
i wykształcenia, przez co ciężko pracuje fizycznie. Gdy traci pracę i jest w poszukiwaniu nowej może zostać z córeczką na dłużej, jednak gdy musi ponownie podjąć się zajęcia zarobkowego powraca kwestia opieki nad Ptaszką. Dzieci solidarnie zobowiązują się do zostawania w domu co drugi dzień, by oddalić perspektywę odebrania siostry i skierowania do domu opieki. Ojcu taka propozycja zostaje złożona, jednak odpowiedzialnie odmawia uważając zostanie Ptaszki w rodzinie za kwestię najważniejszą.

 

 

                                                                           kadr z filmu "Ptaszka"

 

 

Przypadek chce, że opieki nad dziewczynką podjąć się chce w zamian za opierunek młoda dziewczyna przybyła do
miejscowości zamieszkania rodziny. Nie bez trudności obywają się początki pracy; Maria (grana przez Małgorzatę
Kożuchowską) nabiera jednak wprawy i w krótkim czasie obecnością i chęcią przyczynia się do poważnych zmian.
Gdy dziewczynka była pod opieką babci czyniła pewne postępy, które zahamowały się natychmiast, gdy została
pozbawiona całodobowej obecności. Pokazuje to, jak ważne są stałe i częste kontakty z potrzebującymi.
Rodzeństwo,
na którym obecność chorej siostry wymusiło szybsze dojrzewanie i przyjmowanie większej odpowiedzialności od
rówieśników, nie stara się lekceważyć obowiązku szkolnego, ale wie, że ważniejsze od niego jest przebywanie
z Ptaszką. Jak w wielu relacjach także tu najważniejsza jest obecność: umożliwia ona interakcję, a poparta życzliwym
i cierpliwym nastawieniem jest katalizatorem pozytywnych zmian. Przyjęcie na siebie zakresu odpowiedzialności za drugiego człowieka pozytywnie oddziałuje także na młodą dziewczynę, której kryminalna przeszłość nie kładzie się cieniem na resztę życia. Pierwsze poważne zadanie Marii uczy ją wytrwałości i niezrażania się początkowymi niedogodnościami. Wcześniejszy jej pobyt w zakładzie poprawczym nie świadczył o zepsuciu moralnym czy drodze przestępstwa obranej dobrowolnie – nieszczęście w życiu, niezależne od woli, może człowieka zepchnąć na niewłaściwe tory. Opieka nad dzieckiem pomaga Marii zamknąć niepewny rozdział życia, wnosi w życie jej i całej rodziny ważne
i korzystne zmiany.

 

 

                                                                      kadr z filmu "Ptaszka"

 

 

Obraz filmowy sprzed dwudziestu sześciu lat uczy nas o obopólnych korzyściach płynących z kontaktu pełnosprawnych z ludźmi z niepełnosprawnościami. Zadziwiająca jest postawa rodzeństwa Ptaszki – szybsze dojrzewanie pozwala im odciążyć dorosłych
i przejąć część ich obowiązków. Powstaje pytanie, czy nie odbiera im to dzieciństwa? Wydarzenia przedstawione na opisanym filmie pokazują, że nie, czynią je pełniejszym i piękniejszym, ponieważ pozwalają dzieciom czuć się ważnymi i potrzebnymi.


Ich zażyłość z siostrą jest tak dalece posunięta, że Łukasz, brat dziewczynki, posuwa się do kłamstwa kiedy koniecznością wydaje się oddanie jej do zakładu opiekuńczego; prowadząc wózek do Zakładu chłopiec mówi, że zapomniał wyłączyć żelazko. Rodzina wraca do domu, oczywiste staje się, że niepodłączone żelazko nie stanowi zagrożenia. Za drugą próbą dowiezienia Ptaszki do zakładu to jej siostra, Ula, alarmuje o garnku z zupą, który rzekomo został na gazie, jednak tym razem nie wracają. Po przybyciu na teren zakładu okazuje się, że został on przeniesiony. Ojciec orientuje się, że nie może, mimo nie najlepszej sytuacji finansowej, oddać córki obcym ludziom. Choć miałaby zapewnioną całodobową opiekę to ważniejsza wydaje się więź emocjonalna z resztą rodziny, która gotowa jest na wiele utrudnień, byle tylko zatrzymać Ptaszkę przy sobie. Ojciec zrozumiał, że zabiegi dzieci nie pozwoliły mu popełnić błędu, którego potem by żałował. Również Ptaszka dzięki obecności opiekuńczej rodziny była szczęśliwa, rozwijała się i utrwaliła dobre nawyki w poruszaniu się i powtarzaniu słów.

 

Podobnie jak w rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych tak i dziś równie ważna jest rodzinna atmosfera tworzona wokół osób
z niepełnosprawnościami: opiekunów obecność ta otwiera na dobrodziejstwa kontaktów z najsłabszymi, im zaś umożliwia prawidłowy i szczęśliwy rozwój.

 

 

 

 

29 stycznia 2020